Zabawy dla dzieci w wieku od 4 do 6 lat


Prowadząc imprezę dla tej grupy wiekowej, możemy podkręcić trochę obroty, wprowadzić więcej animacji taneczno-ruchowych oraz zabaw bieżnych. Pamiętajcie, że dzieci w wieku 5, 6 lat wykazują wysoce rozwinięte zdolności motoryczne, ich wiek określany jest „złotym okresem motoryczności”, co oznacza, że ruchy stają się bardziej harmonijne i rytmiczne. Musimy mieć też świadomość, że dzieciom w tym wieku, ciężko jest skupić uwagę na dłużej na jednym zajęciu, dlatego też, zapewnijmy im więcej atrakcji i często zmieniajmy rodzaj aktywności.
Podczas prowadzenia imprez, staram się dobierać takie zabawy, które angażują wszystkie dzieci jednocześnie. Jest to ważne, bowiem skutecznie integruje grupę oraz zapobiega znudzeniu uczestników. Poniżej przedstawiam parę zabaw, które zawsze zdają egzamin. Od razu zaznaczam, że nie są one mojego autorstwa, jak zresztą wiecie, większość z nich już od lat funkcjonuje. Ja tylko wypróbowałam je na swoich imprezach i wiem, że dzieci nie będą zawiedzione.
  1. Limbo – przed rozpoczęciem, wszystkie dzieci ustawiają się w długim wężyku za osobą prowadzącą. Zabawa polega na przechodzeniu pod przeszkodą, coraz niżej i niżej i niżej. Dzieci czteroletnie nie będą zwracały uwagi na technikę wykonania, to jest oczywiste, ale będą miały ogromną frajdę jak przejdą pod tyczką, która będzie naprawdę niziutko. Jako limbo można wykorzystać linę lub balon, ale rzecz jasna nie okrągły, tylko ten podłużny, z którego robimy balonowe cuda. Z własnej obserwacji wiem, że malutkie dzieci trafiają głową w przeszkodę, także upewnijmy się, żeby była miękka. Jeśli prowadzicie sami imprezę, poproście o pomoc jeszcze dwie osoby dorosłe, które będą trzymały limbo i sukcesywnie je opuszczały. Jako podkład muzyczny świetnie nadaje się „Wyginam śmiało ciało”, wersja polska lub angielska. Ilość dzieci – nieograniczona.

  2. „Na ziemi zostaje” – nazwę można przerobić w zależności od tematyki imprezy, zmieniając tylko słowo „ziemia” na przykład na „pokład”, „trawę”, „pole”, „latający dywan” itd. W tle leci skoczna, wesoła muzyka, pokazujemy dzieciom ruchy, jakie mają wykonywać, a gdy następuje cisza, wszyscy muszą jak najszybciej wykonać polecenie prowadzącego. Każde zatrzymanie muzyki dyktuje nowe zadanie dla dzieci (np. na ziemi zostaje sama pupa, same plecy, dwie nogi i jedna dłoń). Starajcie się budować napięcie, motywować dzieci i na początku dla kurażu, razem z nimi wykonywać polecenia. Trudność zadań dopasujcie do wieku uczestników. Ilość dzieci - nieograniczona. Zresztą zobaczcie sami, jak ta zabawa wygląda:


  3. „Raz, dwa, trzy ……..patrzy” – w miejsce kropek można wstawić Wasz pseudonim artystyczny, albo postać, którą w danym momencie gracie. U mnie to najczęściej jest „Raz, dwa, trzy Robaczek patrzy”. Zabawa trochę podobna do poprzedniej, jednak w momencie, kiedy muzyka milknie, dzieci stają w bezruchu. Osoba prowadząca chodzi i próbuje rozweselić dzieci, łaskotać, robić śmieszne miny i sprawdza, kto wytrzyma sprawdzian. Maksymalnie sprawdzają się cztery zatrzymania. Ilość dzieci – nieograniczona.

  4. Maszerujący worek – świetna zabawa, w czasie której dzieci będą mogły się trochę poprzebierać i przygotować do wspólnego, pamiątkowego zdjęcia. Do worka wkładamy śmieszne, kolorowe stroje, peruki, czapeczki, maski. Wszyscy stajemy w kole i wraz z pojawieniem się muzyki, dzieci przekazują sobie worek tak, aby każde z nich mogło chociaż przez chwilkę go przytrzymać. Gdy muzyka cichnie osoba trzymająca worek wyciąga ze środka jedną rzecz i zakłada na siebie, po czym wchodzi do środka koła. Przy tej zabawie zwróćcie uwagę, aby dla nikogo nie zabrakło przebrania, mało tego, dobrze mieć przy sobie więcej kostiumów, bo z doświadczenia wiem, że czasami dzieci chcą wymienić swoje przebranie na inne. Ilość dzieci- do 15.

  5. Taniec z krzesełkami – pewnie pomyślicie, że zabawa jest trochę oklepana, że wszyscy ją znają i zawsze się w nią bawią. Zgadzam się z Wami i dlatego troszeczkę ją zmodyfikujemy. Pamiętajmy, że na urodzinach są dzieci, które przyszły się pobawić, powygłupiać i ciekawie spędzić czas. Dlatego też, tutaj nie ma przegranych i nikt z zabawy nie odpada. Ustawiamy tyle krzeseł ile jest dzieci (no chyba, że nie mamy w domu tylu krzeseł, to rozłóżmy na ziemi gazety). Osoba prowadząca włącza muzykę i mówi, w jaki sposób mają się dzieci poruszać. Na początek coś spokojnego, czyli chodzimy dookoła krzeseł jak niedźwiedzie lub leniwce, później troszkę przyspieszamy i maszerujemy jak żołnierze albo skaczemy jak małpki lub udajemy  baletnice, w ostatniej rundzie podkręcamy obroty i zamieniamy się w galopujące mustangi albo odrzutowce. W momencie zatrzymania muzyki, dzieci szybciutko muszą usiąść na krześle albo stanąć na gazecie. Zabawę kończymy słowami: „Kochani, uważnie Was obserwowałam, spisaliście się na medal i po zliczeniu punktów za wszystkie rundy, zwycięzcą okazał się Piotruś i Ignacy i Agatka i Justynka i tak dalej i tak dalej, aż wymienimy WSZYSTKIE dzieci.

  6. Zabawy z chustą animacyjną – wstęp do zabaw z chustą,  znajdziecie w opisie zabaw dla dzieci do 3 lat. Możecie je wykorzystać również z tą grupą wiekową, jednak z doświadczenia wiem, że dzieci starsze potrzebują trochę więcej szaleństwa.  Istotną rolę odgrywa tutaj podłoże po którym się poruszamy. W czasie zabaw, dzieci będą chodzić na czworakach, siadać pod chustą, turlać się, nie jedno się pewnie przewróci. Zadbajmy zatem o czyste, bezpieczne miejsce do zabawy. Moje sprawdzone propozycje:
    • Nie daj się złapać – czyli tzw. sprawdzian szybkości. Trzymając chustę za uchwyty, wszyscy spokojnie ją podnosimy i opuszczamy. W momencie, gdy chusta będzie maksymalnie w górze, dzieci będą pod nią przebiegać po linii prostej, zmieniając tym samym swoje miejsce. Ale bieg musi być w miarę szybki, aby dziecko nie dało się złapać w sieć (naszą chustę).  Osoba prowadząca będzie mówiła, kto ma przebiegać. Możemy wywoływać dzieci z imienia, albo mówimy, że przebiega dziecko w czerwonej bluzce, z pomalowaną buźką, dziecko, które ma w domu chomika, albo słonia itp. Ja mówię: „A teraz NA PEWNO nikt nie przebiegnie, na sto procent. Uwaga….. przebiega dziecko, które nie boi się pająków (oczywiście wszystkie dzieci zaczną biegać)”, ale ja kontynuuje zabawę i mówię: „No to teraz na milion procent nikt nie przebiegnie. Uwaga, przebiegają dzieci, które lubią jeść lody”.  ŁAAAAAAAA, wszystkie dzieci biegają w prawo i lewo……i tak można w nieskończoność

    • Rybak i rybka – nazwę zmieniam w zależności od tematu imprezy, czasem to jest Kapitan Hook i Piotruś Pan albo Tom i Jerry lub Indianin „Bystre Oko” kontra bizon. Wybieramy dwie osoby, jedna będzie naszym tytułowym rybakiem (wchodzi na chustę), a druga rybką (chowa się pod chustą). Żeby utrudnić zadanie rybakowi, wszystkie bawiące się osoby trzymają za uchwyty i falują materiałem, robiąc wzburzone morze. Jeśli rybak długo nie może poradzić sobie z zadaniem, opuśćmy troszkę chustę aby było lepiej widać uciekającą rybkę. Jest to świetna zabawa na spostrzegawczość.

    • Rekin atakuje – dzieci siadają w kole z wyprostowanymi nogami, trzymając naciągniętą chustę na wysokości brody. Ponownie wybieramy dwie osoby, jedna jest rekinem a druga ratownikiem. Rekin porusza się pod chustą i za nogi wciąga do środka dzieciaki. Zadaniem ratownika jest jak najszybsze podbiegnięcie do "zjadanego" dziecka i uratowanie go, poprzez klepnięcie w ramię. Jeśli rekinowi uda się kogoś wciągnąć, ta osoba również staje się ludojadem. Jak jest dużo dzieci, można wyznaczyć dwóch ratowników.

    • Bilard – przy tej zabawie możemy chwilę odpocząć i zregenerować siły. Tutaj liczy się opanowanie, praca zespołowa i precyzja. Wszyscy poruszają chustą, na której jest parę kolorowych piłeczek. Musimy tak nią manewrować, aby piłeczki powpadały do otworu, znajdującego się na środku chusty. Zadanie może wydawać się banalnie proste, jednak zauważyłam, że z cierpliwością u dzieci bywa różnie.

  7. Bajkowy zawrót głowy- zabawa naśladowcza. Dzieci uwielbiają zabawy nawiązujące do różnych bajek. Wydrukujcie obrazki z wizerunkami bohaterów i przed rozpoczęciem zabawy, poćwiczcie z dziećmi jak mają naśladować daną postać. Jeśli nie macie kolorowej drukarki, albo więcej czasu na przygotowania, można daną postać wywoływać. Zamiast skupić się na obrazie, dzieci będą musiały uważnie Was słuchać. Wszystkie dzieci stają twarzą do osoby prowadzącej. Z pierwszymi dźwiękami muzyki zaczynamy tańczyć i co jakiś czas wyciągamy zdjęcie z bajkowym bohaterem albo mówimy głośno jego imię. Moje propozycje postaci, łatwych do naśladowania: Melman - żyrafa z bajki "Madagaskar" - stajemy na paluszkach, wyciągamy jedną rękę wysoko nad głowę i zginamy dłoń w nadgarstku pod kątem 90 stopni, przyjmując tym samym kształt szyi i głowy żyrafy. W tej pozycji chodzimy przez chwilę po całym terenie. Alex - lew, również z bajki "Madagaskar" - wyciągamy pazurki przed siebie, robimy groźne miny i ryczymy jak głodne lwy. Marty - zebra, kto wie, z jakiej bajki?, oczywiście "Madagaskar" - troszkę przyśpieszamy i dzieci galopują po całym terenie. Miś Boguś - niedźwiadek z bajki "Sezon na misia" - tym razem na czworakach chodzimy jak ospałe misie po lesie. Nemo - tytułowy rybka z bajki "Gdzie jest Nemo" - robimy buźkę w dzióbek, rączki wyciągamy do przodu i "pływamy" po całym terenie. W czasie zabawy, cały czas mówcie, że obserwujecie wszystkich uważnie i patrzycie, które dziecko najszybciej reaguje i ładnie wykonuje zadania. Ilość dzieci - nieograniczona.

  8. Trafiony zatopiony- zabawa świetnie nadaje się na urodzinki pirackie lub sportowe. Wszystkie dzieci dzielimy na dwie drużyny, które stają twarzą do siebie. Na ziemi kładziemy linę, wyznaczającą granicę nie do przekroczenia. Każda grupa dostaje taką samą ilość amunicji (pompony zrobione z włóczki) i na hasło, przerzuca je na statek przeciwnika, aby go zatopić. Dzieci bawią się do momentu, gdy nie powiemy STOP, wtedy wszyscy wysoko podnoszą ręce i stają bez ruchu. Osoba prowadząca zlicza amunicję na obu statkach, tam gdzie jest więcej pomponów, niestety okręt idzie na dno. Zabawa jest bardzo intensywna, dlatego nie może trwać zbyt długo. Można zrobić trzy jednominutowe rundy, gdzie w ostatniej wszystkie dzieci zatapiają statek osoby prowadzącej. Nigdy nie zastępujmy pomponów piłeczkami, chyba że są one zrobione z gąbki. Ilość dzieci - do 15.

  9. Dzieciaki atakują- zabawa ruchowa, o której nie możemy zapomnieć organizując urodzinki pirackie. Proponuję zrobić ją na zakończenie imprezy lub przed przerwą. Wydawałoby się, że zainteresowani będą tylko chłopcy, nic bardziej mylnego, tutaj wszyscy szaleją na całego. Musimy przygotować dużą ilość balonowych mieczy i szabelek (filmik instruktażowy znajdziecie z zakładce Balonowe Cuda - Skręcanie balonów # 2). Najlepiej, aby na jedno dziecko przypadały dwa balony. Zasady są proste i bez tłumaczenia, dzieciaki będą wiedziały co robić. Twoim zadaniem jest po prostu... UCIEKAĆ!

7 komentarze:

  1. Grafika w zabawowych tutorialach - mistrzostwo świata. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zabawy świetne, ale grafika także mnie powaliła! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. SUPER, WIEKIE DZIEKI ZA RADY...

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja uważam, że grafika idealnie pasuje do panującego klimatu strony :) super pomysły!!

    OdpowiedzUsuń
  5. obejrzałam filmik, jesteś boska :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna sprawa:) Bardzo miło, że dzielisz się ważnymi spostrzeżeniami!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja polecam wam kupić trampolinę :) Kupiłam na www.mojatrampolina.pl i jestem bardzo zadowolona - mała skacze a ja mam czas poczytać książkę :)
    www.mojatrampolina.pl - POLECAM

    OdpowiedzUsuń