Zabawy dla dzieci powyżej 12 lat


Tutaj spisałam wszystkie zabawy, z których sama korzystam na imprezach rodzinnych lub tzw. domówkach. Zabawy nie są mojego autorstwa, od dawna funkcjonują i mają się niezmiernie dobrze. Rewelacyjnie integrują, śmieszą, urozmaicają imprezę, a co najważniejsze, nie potrzeba specjalnych, wyszukanych rekwizytów. Gorąco polecam.
  1. Kalambury - mogę się założyć, że świetnie znacie tę zabawę. Można spotkać się z różnymi wersjami,  ale każda z nich dostarcza tyle samo radości i emocji. My zawsze dzielimy się na dwie drużyny, najczęściej Panie vs Panowie. Drużyna pierwsza wymyśla hasło dla jednej osoby z drużyny przeciwnej. Przed rozpoczęciem zabawy, dobrze jest określić czas na pokazywanie, bo z doświadczenia wiem, że może to trwać w nieskończoność. W trakcie pokazywania, nie można się odzywać, udawać odgłosów zwierząt, pokazywać przedmiotów, które są na widoku, a występują w haśle. Wszystko opiera się na gestach, ruchach i mimice. Najlepiej i najśmieszniej wychodzą tytuły filmów lub bajek, no chyba że, wszystkie opcje już Wam się wyczerpią, to proponuję polskie przysłowia i powiedzenia. Ubaw po pachy.
  2. Killer - siadamy wszyscy w kole i przed rozpoczęciem zabawy, przygotowujemy tyle małych karteczek, ile jest uczestników. Na jednej z nich piszemy literę K, jak Killer. Kartki składamy, wrzucamy do jakiegoś pojemniczka lub kapelusza, solidnie mieszamy i każdy losuje po jednej sztuce. Osoba, która zostanie killerem musi wystrzelać wszystkich zawodników zabójczym mrugnięciem. Po odłożeniu karteczek, na określony znak, zaczynamy zabawę. Wszyscy zaczynają spoglądać na siebie, uciekać wzrokiem lub też atakować. Nie można opuszczać głowy ani zamykać oczu. Zadanie nie jest wcale takie proste, ponieważ nasz morderca nie może być przez nikogo zdemaskowany. Jeśli "żyjąca osoba" złapie Killera na gorącym uczynku, podnosi rękę i mówi, kto nim jest.
  3. Znaki rozpoznawcze - świetna zabawa, sprawdzająca u naszych gości, wyczucie rytmu. Im większa ilość osób, tym lepiej, bo trudniej. Wszyscy uczestnicy siadają tak, żeby się dobrze widzieć (najlepiej w kole). Przed rozpoczęciem, każdy wymyśla swój znak rozpoznawczy, np.skrzyżowanie rąk na klatce piersiowej, klepnięcie się w czoło, złapanie się za nos (ucho), pokazanie znaku pokoju itd, następnie przez chwilę staramy się zapamiętać wszystkie gesty. Na hasło jednej osoby, wszyscy równo wystukujemy rytm piosenki "We will rock you", zespołu Queen oczywiście. Uderzamy sprawnie dwa razy w swoje uda i raz klaszczemy w dłonie. Chwilkę przećwiczcie ten rytm, aby go utrwalić. Zaczynają wszyscy równo, po czym jedna osoba uderza dwa razy o uda i zamiast klasnąć w dłonie pokazuje swój znak, po czym znowu uderza dwa razy w uda i wywołuje inną osobę jej gestem. Inaczej mówiąc:" PAM PAM - SWÓJ ZNAK, PAM PAM - CZYJŚ ZNAK". Osoba którą wywołamy, musi szybko, ale w rytmie, zareagować robiąc to samo, czyli 2 uderzenia w uda i pokazuje swój znak, 2 uderzenia w uda i wywołuje osobę, której gest pamięta. I tak cały czas. Jak już wszyscy się rozgrzeją, możemy przyśpieszyć z rytmem, możemy zrobić konkurs z odpadaniem uczestników, możemy utrudnić sobie i przejąć znak osoby,która siedzi po nasze prawej stronie. Opcji jest bardzo dużo. Jeśli następnego dnia znajdziecie siniaki na swoich nogach, to znak, że zabawa przypadła Wam do gustu.
  4. Kim jestem? - ta zabawa wymaga od uczestników większego skupienia i cierpliwości. Na przygotowanych wcześniej kawałkach kartki, każdy uczestnik pisze znaną postać. Może to być osoba medialna, bohater książki, postać bajkowa, znany naukowiec, ulubiony polityk itp. Jak wszyscy będą gotowi, przekazujemy kartkę osobie siedzącej po naszej lewej stronie tak, aby nie widziała, co jest na niej napisane. Odrobinę moczymy kartkę, przyklejamy ją na swoje czoło i zaczynamy zabawę. Każdy, po kolei zadaje po jednym pytaniu zamkniętym, na które odpowiadają wszyscy uczestnicy. Wygrywa osoba, która jak najszybciej zgadnie, kim jest. Ta zabawa najsprawniej przebiega w grupie do 8 osób, jeśli macie więcej uczestników, może nastąpić znudzenie i problemy z zapamiętywaniem odpowiedzi. Jednak jak sami wiecie, wszystko zależy od bawiących się osób.
  5. Zasada - wciągająca i ciekawa zabawa, która polega na rozszyfrowaniu kodu odpowiedzi. Jedną osobę(ochotnika) prosimy o opuszczenie pokoju i nie podsłuchiwanie kolegów. Pozostali uczestnicy wymyślają/ustalają zasadę, według której będą odpowiadać na pytania, zadawane przez naszego ochotnika. Przykładowo: może to być zasada, że w danej rundzie wszyscy odpowiadają mówiąc prawdę, albo odpowiadają zawsze na taką samą literę, lub też, z każdym zadanym pytaniem dodają w odpowiedzi jedno słowo więcej, czyli: pierwsze pytanie - jedno słowo w odpowiedzi, drugie pytanie - dwa słowa w odpowiedzi, trzecie pytanie - trzy słowa itd. itd. W każdej rundzie ważne jest, aby wszyscy odpowiadający, ściśle trzymali się ustalonego szyfru. A nasz ochotnik musi umiejętnie dobierać pytania, aby jak najszybciej odgadnąć ukrytą zasadę. Jeśli osoba pytająca będzie miała problemy z rozwiązaniem zagadki, można zacząć jej podpowiadać (sugerować, na co ma zwracać szczególną uwagę). Po zakończonej rundzie, wybieramy innego pytającego. Zabawa idealnie sprawdza się przy grupie do 12-15 osób.

0 komentarze:

Prześlij komentarz